Fosfiny, biosfery i życie pozaziemskie – co w zasadzie odkryli, a czego nie odkryli ostatnio naukowcy na Wenus?

Na jednym z posiedzeń Senatu (kadencji 2016–2020) Jego Magnificencja mówiąc o różnych sukcesach pracowników i studentów uczelni wspomniał1 (ale piszę to z pamięci):

Nasi studenci i doktoranci wykazują w sprawach związanych z kosmosem znacznie większa aktywność niż kadra naukowa Uczelni.

Konkluzja Rektora była (i ciągle pozostaje) słuszną, ale — w pewnym sensie — nie można się takiej sytuacji dziwić: ciągle podbój kosmosu wiąże się z niewyobrażalnymi kosztami.

Z drugiej strony spora liczba różnego rodzaju konkursów jest kierowana do studentów właśnie (bo oni nie wiedzą, że się nie da), co pozwala im zabłysnąć nowymi pomysłami.

Już jakiś czas temu pojawiły się doniesienia2 o odkryciu fosfinów w atmosferze Wenus. Już sam sposób stwierdzenia (bez pobytu na Wenus) tych związków w atmosferze możne być interesujący. Ale znacznie ciekawszym są wnioski wyciągane z obecności tych związków w wenusjańskiej atmosferze. Na Ziemi pojawiają się one — ogromnie upraszczając — jako efekt uboczny pewnych form życia. Stąd i ogromne poruszenie naukowców (oraz dziennikarzy): Być może i gdzieś na Wenus jest jakieś życie?

Nasza doktorantka, Magdalena Łabowska jest bardzo aktywna w tej dziedzinie i z tego powodu została poproszona o komentarz przez Akademickie Radio Luz.

Poniżej można go odsłuchać.

Odniósł się do tego również serwis xkcd, o czym piszę na swoich stronach we wpisie Dowody na istnienie kosmitów.

 


1 Pisałem już o tym wcześniej.
2 Oryginalny artykuł (z którego zaczerpnięto grafikę) zatytułowany jest Phosphine gas in the cloud decks of Venus.