Archiwa tagu: Publikacje

Bezpłatne szkolenia firmy Thomson Reuters

Zapraszamy do udziału w sierpniowych szkoleniach firmy Thomson Reuters poświęconych m.in. platformie Web of Science, wskaźnikowi Impact Factor oraz tworzeniu przypisów i bibliografii w artykule lub pracy dyplomowej. Bezpłatne szkolenia odbędą się w języku polskim, on-line, za pośrednictwem platformy WebEx.

  1.  Web of Science – podstawy wyszukiwania i nawigacji
    Czwartek, 13 sierpnia 2015
    Godzina: 10:00
    Zarejestruj się
  2. Web of Science – wyszukiwanie autora
    Czwartek, 13 sierpnia 2015
    Godzina: 13:00
    Zarejestruj się
  3. Wskaźnik Impact Factor i czasopisma w bazie Journal Citation Reports
    Czwartek, 20 sierpnia 2015
    Godzina: 10:00
    Zarejestruj się
  4. EndNote – podstawy dla użytkowników Web of Science
    Czwartek, 20 sierpnia 2015
    Godzina: 13:00
    Zarejestruj się

Źródło: Bezpłatne szkolenia firmy Thomson Reuters

Standardy prezentacji danych w publikacjach naukowych

Obowiązkowa lektura dla wszystkich! Zwłąszcza cytowana tam praca z roku 1914 [1].

Tak łatwo (i bezmyślnie) korzystamy z przebogatych narzędzi do tworzenia „grafik prezentacyjnych”, że czesto nie zastanawiamy się jak wyglądają generowane wykresy.

Over the previous hundred years, a lot of work has gone into standardizing the way scientific data is presented. All of this knowledge has been largely forgotten. I want us to bring it back to life.

za Standards for Scientific Graphic Presentation [2].

[2] Standards for Scientific Graphic Presentation (Jure Triglav), 2014. [bibtex] [pdf]
[1] Joint Committee on Standards for Graphic Presentation, In Publications of the American Statistical Association, volume 14, 1915. [bibtex] [pdf] [doi]

RefWorks | Wojciech Myszka

refworks_circle_with_logo_mousepadRozpocząłem właśnie cykl wpisów na temat korzystania z menedżerów bibliografii. Prawem kaduka pozwalam sobie zareklamować się.

Zaczynam od RefWorks. Będą i inne.

Politechnika Wrocławska ogłosiła właśnie, że można (choć tylko na razie w trybie beta) eksportować wyniki wyszukiwania z bazy DONA do menedżera cytowań RefWorks.

Dobra to informacja, choć nie wiem na ile oczekiwana. Ponieważ dostępna jest całkiem obszerna dokumentacja systemu:

za: RefWorks | Wojciech Myszka.

Poradnik efektywnego publikowania | Warsztat badacza – Emanuel Kulczycki

Trochę okrężną drogą dowiedziałem się o Poradniku „Wprowadzenie do efektywnego publikowania naukowego”. Napisany został przez dwu polskich uczonych pracujących w Leeds. Poradnik dostępny jest na licencji otwartej i może być pobrany albo ze strony Autorów, albo korzystając z odsyłacz na końću wpisu.

Sam poradnik jest bardzo krótki i zwięzły – może to być potraktowane jako zarówno wada jak i jego zaleta. Traktowałbym go raczej w kategorii „pozytywnej zajawki” niż małego kompendium. Oczywiście na polskim rynku (nie mówiąc o świecie anglojęzycznym) możemy znaleźć wiele publikacji poświęconym „pisaniu tekstów naukowych”. Są one jednak najczęściej często bardzo trudno dostępne (małe nakłady, brak wersji cyfrowej itd.).

za Poradnik efektywnego publikowania | Warsztat badacza – Emanuel Kulczycki.

Tomasz Liśkiewicz, Grzegorz Liśkiewicz, Wprowadzenie do efektywnego publikowania naukowego, Publikacja Amber Editing, Łódź 2014, dostępna na licencji Creative
Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Na tych samych warunkach 4.0 Międzynarodowe (CC BY-NC-SA 4.0).

Klepanie po pleckach, czyli recenzowanie po polsku | Warsztat badacza – Emanuel Kulczycki

Kolejny, bardzo interesujący wpis Emanuela Kulczyckiego o recenzowaniu prac i zwyczajach (nie zawsze dobrych) w nauce. Do przemyślenia.

[…]Nikt mnie nie uczył pisać recenzji, nikt nie wskazywał, jakie powinna zawierać kluczowe elementy. Starałem się oglądać dokładnie recenzje własnych tekstów, które najbardziej mi się przydały: wskazywały dobre i słabe strony, podpowiadały co można byłoby zrobić, co jest dobre, a co należy poprawić. Tak też staram się pisać swoje recenzje. To jednak zajmuje oczywiście bardzo dużo czasu i najczęściej jest działaniem „ku chwale nauki”. Przyjmuję to jednak jako jeden z elementów obowiązków pracownika nauki.[…]

Klepanie po pleckach, czyli recenzowanie po polsku | Warsztat badacza – Emanuel Kulczycki.

Wróżki, UFO i naukowcy | Naukonauci

Interesujący wpis na temat przygód naukowców, którzy chcą powtórzyć cudze badania. Tak działa nauka, czy może raczej tak działać powinna. Czasami nie działa…

Co ciekawe, prof. Bem zachęcał innych naukowców do powtórzenia uzyskanych przez niego sensacyjnych wyników. Dlatego prof. French, wraz z dwoma kolegami, postanowił taką replikację przeprowadzić. I okazało się, że wyników Bema nie daje się ponownie uzyskać, choć naukowcy użyli jego oprogramowania komputerowego i również przebadali tysiąc osób. Najciekawsze działo się jednak później. Swoje wyniki, opisane w formie artykułu naukowego, prof. French wraz z kolegami wysłał do „Journal of Personality and Social Psychology”. Redaktor naczelny odrzucił jednak tekst, tłumacząc, że pismo „nie publikuje replikacji badań”. Prof. French był tym ogromnie zdziwiony, gdyż powtarzanie eksperymentów jest jedną z fundamentalnych zasad nauki.

za pomocą Wróżki, UFO i naukowcy | Naukonauci.

Mielenie kotleta, czyli jak smakuje autoplagiat

Na temat autoplagiatu krąży tyle niedopowiedzeń, co tych związanych z plagiatem. Zawsze mnie dziwi, że doświadczeni naukowcy naprawdę są przekonani, że „istnieje w prawie” wyznacznik ilościowy mówiący, kiedy „to coś” jest już plagiatem raz to jest 30%, raz 5 stron, raz trzy akapity – w zależności od tego, w co, kto wierzy. Tak samo jest z autoplagiatem. No prawie tak samo, bo autoplagiat z plagiatem ma tyle wspólnego, co park z aquaparkiem – chodzi mianowicie o to, że nie można splagiatować własnego utworu plagiat bowiem jest „przywłaszczeniem” sobie czyjegoś utworu. Pisanie o tym samym, co więcej – używanie tych samych fragmentów, rozdziałów – nie musi być autoplagiatem. Pojęcie autoplagiatu w rozmowach naukowców pojawia się dosyć często: czasami w kontekście własnej pracy „Jak nie popełnić autoplagiatu?”, częściej zaś w stosunku do pracy innych „A ten znów o tym samym…”. Dlatego autoplagiat określa się „mieleniem kotleta”, czyli pisaniem na okrągło o tym samym rodzajem „mielenia kotleta”, jest „cięcie salami” – ale o tym będzie w dalszej części wpisu. Tylko że musimy być bardzo ostrożni, gdy używamy tego określania: okazuje się bowiem, że pisanie o tym samym, co więcej – używanie tych samych fragmentów, rozdziałów – nie musi być autoplagiatem. Co więcej, może być czymś normalnym a w skrajnych przypadkach pożądanym – poprawione wydania swoich prac z jasnym tego zaznaczeniem. Jakie zatem warunki musi spełniać tekst, aby można było go nazwać autoplagiatem.

za pomocą Mielenie kotleta, czyli jak smakuje autoplagiat | Warsztat badacza – Emanuel Kulczycki.

A radical change in peer review

A recent pilot project by the National Science Foundation (NSF) aimed at easing the strain on its vaunted merit review system featured an unusual twist: Grant applicants were required to review seven proposals from peers competing for the same pot of money. The approach created a captive—and highly motivated—pool of reviewers for program managers within NSF’s Civil, Mechanical and Manufacturing Innovation Division, saving them time. And using mail reviews rather than panels also saved NSF money. The quality of the reviews also seemed to be comparable to what is generated with NSF’s traditional approach to peer review. NSF officials are weighing whether to expand the pilot to other programs.

za pomocą A radical change in peer review.

Ma to sens…

…choć nie do końca byłem pewny.

Przeprowadziłem pewien eksperyment. Otóż 14 maja odbyło się seminarium, na którym Panie Magdalena Bajgrowicz i Barbara Kmiecik złożyły sprawozdanie ze swojego pobytu na konferencji 2nd International Work-Conference on Bioinformatics and Biomedical Engineering.

Na seminarium zaprezentowały też swoje współautorskie pracy. Po zakończonym seminarium poprosiłem je o nieco dokładniejsze informacje. W jednym przypadku dostałem tylko abstrakt, w drugim tekst referatu wysłany na konferencję.

Na stronie umieściłem informacje o tych pracach wraz z informacjami (metadanymi) zrozumiałymi dla wyszukiwarki Google Scholar. Ponieważ nasze strony są przeszukiwane przez Google, ciekaw byłem kiedy odsyłacz do referatu pojawi się na scholarze. I pojawił się odsyłając do pełnego tekstu na naszych stronach.

Każdy może wnioski wyciągnąć sam.

Sztuka pisania artykułów naukowych

Warto się z tym zapoznać. Artykuły naukowe pisze się nie po to żeby sprawić przyjemność szefostwu zdobywając punkty. Po to by komunikować się z innym naukowcami…

The fundamental purpose of scientific discourse is not the mere presentation of information and thought, but rather its actual communication. It does not matter how pleased an author might be to have converted all the right data into sentences and paragraphs; it matters only whether a large majority of the reading audience accurately perceives what the author had in mind. Therefore, in order to understand how best to improve writing, we would do well to understand better how readers go about reading. Such an understanding has recently become available through work done in the fields of rhetoric, linguistics and cognitive psychology. It has helped to produce a methodology based on the concept of reader expectations.

Źródło: The Science of Scientific Writing » American Scientist.