Gadżety…

Świat pełen jest wynalazków, które bardziej zadziwiają niż są pożyteczne. I już zdążyłem się do tego przyzwyczaić. Ale czasami pojawia się coś takiego, co wzbudza zainteresowanie lub zadziwienie. Dziś kilka takich:

Pierwszy z dziedziny nowych technologii. Latarka zasilana ogniwem paliwowym. Energii starcza na 24 godziny świecenia, a żeby ogniwo ,,naładować” trzeba kilka minut. (Oczywiście ładowanie, w tym wypadku, oznacza napełnianie wodorem.) I można wylecieć w powiereze jak nie przestrzega się procedury.

Drugi wynalazek, który z pewnych względów mnie zinteresował to magiczne urządzenie pozwalające schłodzić puszkę piwa o kilkanaście stopni (około 17) i to w trzy minuty. Wykorzystuje pompę cieplną. I (ponoć) jest przyjazne środowisku. Tylko skąd brać czipsy?

Ostatni wynalazek to z tych praktycznych inaczej. Otóż żeby zachować higienę w toalecie wymyślono pisuar wyposażony w czuły na ,,dotyk” (wiadomo czego) ekran. Podczas odbywania czynności fizjologicznej użytkownicy mają okazję rozegrać prostą gierkę. Pozwala to sikającemu skupić uwagę… Ogromny postęp w porównaniu do plastikowych much, które widziałem w przydrożnych (autobahn mam na myśli) toaletach.

Fantastycznie jest być facetem!