Biała księga innowacji

Na stronach Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego opublikowano „Białą księgę innowacji”. Warto się z nią zapoznać, ale warto też przeczytać parę uwag na jej temat wygłoszonych przez Hazelharda (wspominałem już o nim).

Nie są to uwagi entuzjastyczne. Raczej dość krytyczne. Autor zwraca uwagę na kilka zasadniczych kwestii (pominiętej w BKI):

  1. Finan­so­wa­nie labo­ra­to­rium mają­cego kon­ku­ro­wać z Niem­cami, czy Koreą Płd., musi być na pozio­mie tych kra­jów.
  2. Pre­zesi wiel­kich spółek skarbu pań­stwa muszą mieć olbrzy­mią wie­dzę z zakresu nowych tech­no­lo­gii i wizję ich zaim­ple­men­to­wa­nia w pol­skich cze­bo­lach.
  3. Naukowcy muszą mieć olbrzymi entu­zjazm, aby rzu­cić wygodne posady aka­de­mic­kie i zająć się nie­zwy­kle ryzy­kowną i stre­su­jącą dzia­łal­no­ścią zakła­da­nia i roz­wi­ja­nia firmy spin-off.
  4. Naukowcy pol­scy muszą osią­gnąć poziom kon­ku­ren­tów z USA, Japo­nii, i innych kra­jów o wyso­kim pozio­mie tech­no­lo­gicz­nym.
  5. Dla nowych inno­wa­cyj­nych pro­duk­tów muszą powstać nowe rynki.

Choć cytat przypisywany Gomułce nie napawa optymizmem: Gdy­by­śmy mieli bla­chę, mogli­by­śmy pro­du­ko­wać kon­serwy, ale nie mamy mięsa.

To żaden jeż, ani inne kolczaste zwierzątko. To #kasztanjadalny

To żaden jeż, ani inne kolczaste zwierzątko. To #kasztanjadalny

Zdecydowanie jesień. Można owoce zbierać i piec.

Do albumu zaplątał się jeden grzyb nadrzewny. Sfotografowany tuż koło Instytutu Wydziału Matematyki. Miejmy nadzieję, że nie jest to grzyb toczący tę instytyucję.

https://goo.gl/photos/NdGcxibKbJhvsnFu5

Nowe strony WWW Politechniki Wrocławskiej

Politechnika Wrocławska dorobiła się właśnie nowej wersji swojej strony WWW. Dobra wiadomość jest taka, że wreszcie strona ma wersję mobilną.
Zła wiadomość, natomiast, jest taka, że odnośniki prowadzące do starych stron przestały działać. (Dotyczy to, na przykład, odnośników na naszych stronach „angielskojęzycznych” do angielskiej strony Wydziału Mechanicznego). Nie jest to dobra praktyka.

Będę się im przyglądał. Nie jest wykluczone, że strony wszystkich jednostek organizacyjnych będą migrowane do nowego systemu.

Przetrwają najsilniejsi: człowiek-akademik i konferencyjne bingo

Warto przeczytać i przemyśleć…

Przedstawiam swoje, szlifowane latami doświadczeń, konferencyjne bingo. Jak ustrzelisz trzy zdarzenia w jednym rzędzie w czasie jednej sesji, to wygrywasz. Wygrałam już dwa razy. Byłam dotychczas na dwóch sesjach. Oczywiście pole o piramidzie Cheopsa zrobionej z ciastek skreślam zawsze, no bo to o mnie.

Jedź na konferencję, mówili. Poznasz ludzi, inne kultury, języki, pozaplatasz delikatne nitki międzynarodowych przyjaźni z ośrodkami naukowymi z całego świata. No to jestem. Na konferencji w Portugalii jestem. Wchodzę do sali. Do lunchu podali wino, więc jestem istną gwiazdą socjometryczną, labradorem interakcji społecznych, najsympatyczniejszą z owiec na tym akademickim pastwisku. Podchodzę do pierwszego napotkanego, całkowicie […]

Źródło: Przetrwają najsilniejsi: człowiek-akademik i konferencyjne bingo

Matematyk referuje – Być matematykiem

Kilka uwag na temat prezentacji konferencyjnych.

Dzisiejszy odcinek cyklu o przemowach poświęcam referatom na konferencjach naukowych. Zapraszam do lektury.
Zwykły referat konferencyjny nie trwa zbyt długo, najwyżej około dwudziestu minut. Głównym celem jest prezentacja wyników własnych badań. Nacisk stawiam na słowo prezentacja. Nie systematyczny wykład jakiejś teorii, tylko pokazanie istoty rzeczy.

Źródło: Matematyk referuje — Być matematykiem

Jak wstawić uczelnie do pierwszej dwusetki w dobrym rankingu? 

Okazuje się że pojawiają się kolejne pomysłu jak szybko podnieść rangę jakiejś naszej uczelni. W „rankingu szanghajskim” jest kilka kluczowych wskaźników. 

W ran­kingu liczą się różne rze­czy, ale wspo­mnę o dwóch: liczba Nagród Nobla i Hir­sch fac­tor pra­cow­ni­ków.

O ile z noblistami może być ciężko, o tyle z uczonym mającymi sporo cytowań, może być łatwiej. 

Hazelhard, od którego kradnę cytaty podrzuca następujący pomysł:

Prostym spo­so­bem zmiany tej sytu­acji jest połą­cze­nie Poli­tech­niki z insty­tu­tami PAN: Fizyki, Che­mii Fizycz­nej, Orga­nicz­nej, czy Wyso­kich Ciśnień. W tych insty­tu­tach jest bar­dzo wielu naukow­ców z Hir­schem powy­żej 30, a nie­któ­rzy mają powy­żej 45 (typowy Hir­sch Nobli­stów).

Na koniec dodam, że Hazelhard to pseudonim blogowy znanego polskiego fizyka

Coffee stains in LaTeX

Jak wiadomo pisanie artykułów naukowych to bardzo ciężkie zadania. Wymaga wspomagania. Najpowszechniejszym wspomaganiem jest picie kawy. Na biurku pełno papierów, po łyku kawy odstawiamy filiżankę. A czasami (gdy się nie uda — możemy obejrzeć efekt w postaci różnych śladów na testowych wydrukach artykułu. A jak już kto ma wąsy, to wie, że lubią one moczyć się w napoju, a później resztki spadają na papier. Kropla kawy zaczyna rozpływać się na papierze, schnąć tworząc różne dziwne efekty.

Może to być podstawą badań naukowych, ale też rozważań bardziej rozrywkowych: jak pokazać światu, że nasz artykuł powstał w wyniku ciężkiej pracy wspomaganej piciem dużej ilości kawy?

Bardzo to proste — należy użyć dodatkowego pakietu dostarczanego przez zasoby tworzone przez miłośników i fanatyków LaTeXa.

Poniżej przykład:

coffee4

Pamiętajcie, żeby użyć kolorowej drukarki do drukowania artykułu!