Sprawdź, czy przysługuje ci wynagrodzenie za swoją publikację naukową | Warsztat badacza – Emanuel Kulczycki

Prawo autorskie oprócz wielu obostrzeń w wykorzystywaniu dzieł cudzych zawiera szereg mechanizmów z generowaniem dochodów dla autorów. Jednym ze źródeł tych dochodów jest tak zwana opłata reprograficzna. Ale nie jest to jedyne źródło. I autorom przysługuje jakiś udział w zbieranych w ten sposób środków. Emanuel Kulczycki spróbował i otrzymał wynagrodzenie za pracę umieszczoną w czasopiśmie o otwartym dostępie…

Zawsze jest idealny moment, aby upewnić się, czy należy nam się wynagrodzenie w ramach repartycji indywidualnej. W Polsce funkcjonuje Stowarzyszenie KOPIPOL, które – upraszczając – jest tym dla autorów publikacji naukowych, czym ZAIKS dla muzyków. Stowarzyszenie KOPIPOL zarządza systemem repartycji indywidualnej, czyli dzieli środki między uprawionych autorów publikacji naukowych i technicznych. Owa repartycja, czyli wynagrodzenie, pochodzi od producentów i importerów urządzeń kopiujących (w skrócie: punktów ksero). To, komu należy się wynagrodzenie (nawet kilka– kilkanaście tysięcy złotych), wynika z badań statystycznych przygotowanych dla KOPIPOL-​u przez CEM Instytut Badań Rynku i Opinii Publicznej w Krakowie. Co ważne, wystarczy sam fakt opublikowania przez nas utworu – nigdzie nie musimy i nie musieliśmy się zapisywać. Zatem jeśli opublikowaliście tekst, artykuł, książkę, tłumaczenie w jednym z tych […]

Źródło: Sprawdź, czy przysługuje ci wynagrodzenie za swoją publikację naukową | Warsztat badacza – Emanuel Kulczycki

Sieci Li-Fi

Pojawiło się na angielskojęzycznych zajęciach z technologii informacyjnych. Technologia zapowiadana jest gdzieś od roku 2010 (a może i dłużej). Idea bardzo ciekawa, podobnie jak dodatkowe możliwości wiążące się z nią (na przykład lokalizacja w budynkach: dworce kolejowe, lotnicze). Może być również stosowana na zewnątrz — choć wówczas ograniczona będzie do godzin wieczornych/nocnych.

Zabawy z metadanymi

To chyba jakiś przypadek, ale może nie do końca. Od początku istnienia stron katedralnych starałem się eksponować metadane: nie tylko wszystkich wpisów, ale również (w miarę możliwości) cytowanych prac.

I szukając informacji o publikacjach internetowego kolegi (Andrzej Solecki, matematyk, absolwent i pracownik uczelni wrocławskich, od lat mieszkający w Brazylii) trafiłem na coś prześmiesznego.

Otóż Andrzej (prześmiewczo) kiedyś wspomniał o mechanicznej kaczce Jacquesa de Vaucansona. Ja o kaczce wspominam na zajęciach  z technologii informacyjnych, podając ją jako przykład chęci zbudowania automatu dorównującego organizmom żywym. Cytuję tam ten wpis Andrzeja, zakładając że czasami anegdota lepiej przyciąga uwagę niż traktaty naukowe. (A swoją drogą życie Jaquesa de Vacansona to ciekawa historia.)

I ze zdziwieniem zauważyłem, że przeszukiwanie w Google Scholar znajduje ten wpis i zalicza Andrzejowi dwa cytowania.

Gdyby jako pomyłka miało to zniknąć z Google Scholar — wstawiam zrzuty ekranu:

Informacja o cytowaniach
Informacja o cytowaniach

 

Szczegóły
Szczegóły

System antyplagiatowy

2. grudnia 2015 roku odbyło się szkolenie z systemu antyplagiatowego. Najważniejszym wnioskiem ze szkolenia jest to, że system (wbrew informacjom umieszczonym na stronach Wydziału Mechanicznego) akceptuje również pliki w formacie PDF. Jedyne ograniczenia jakie system nakłada są następujące:

  • PDF nie jest zabezpieczony hasłem (LaTeX takich plików nie generuje).
  • PDF jest „edytowalny” (co oznacza, że  można tekst zaznaczyć i skopiować do schowka). Takie są wszystkie pliki PDF tworzone przez LaTeXa.

W związku z tym, nie powinno być żadnych problemów z używaniem plików PDF wygenerowanych przez LaTeXa w systemie antyplagiatowym.